Ktoś kiedyś zapytał mnie -
Początkowo nie zastanawiałam się nad genezą tego słowa-
a reszta przyszła już sama.
Teraz po tych pięciu latach gromadzenia wymarzonych psów doszłam do wniosku, że wybór tej nazwy był bardziej niż trafny.
Moje poczynania można zakwalifikować bardziej w kategorii kolekcjonowania niż hodowli.
Nie chcę tu wygłaszać populistycznych haseł w typie-
Swój stosunek do rasy i przede wszystkim chęć jej nie szkodzenia wyraziłam w kilkuletnim
oczekiwaniu na psy, które według opinii fachowców-
i hodowców FB w Brazylii i w Europie zasługują na miano FILA BRASILEIRO.
Nie są doskonałe-
Dwa z moich psów-
W 2010 roku w maju również wybieramy się z TUPĄ, SARAI i dodatkowo DIAMANTE do Czech, gdzie zostaną poddane analizie przydatności do hodowli już w pełnym jej zakresie.
Ponieważ sprawa aprobat moich psów wzbudziła wiele kontrowersji, postanowiłam zrezygnować
z aprobat CAFIBE -
Oczywiście wyniki ocen, zdjęcia i filmy zostaną zamieszczone na mojej stronie po powrocie z wystawy.
Dlaczego CAFIB?
Ponieważ organizacja powstała w celu ochrony czystości rasy i jej pierwotnego instynktu gwarantuje, że psy zaaprobowane do hodowli po przejściu dokładnego przeglądu hodowlanego i zdaniu testu na temperament, spełniać będą w pełni najwyższe wymogi standardu rasy.
Jak już wcześniej pisałam, nie nastawiam się na hodowlę masową.
File nie są moim źródłem utrzymania-
W związku z tym mioty pojawiać się będą rzadko i tylko wtedy, kiedy znajdę na nie nabywców równie zakochanych w rasie jak ja.
Cieszę się bardzo, że kontaktują się ze mną osoby, które rozumieją i akceptują jej odmienność, że mam okazję wymieniać się poglądami na temat rasy
i zaszczepiać fascynację tymi psami ludziom oczekującym od fila typowych, naturalnych instynktów, w niczym nie zmienionych od lat, kiedy zaczęto pielęgnować wszystkie cechy wyróżniające FB od innych psów.
Mam nadzieję, że swoimi poczynaniami nie zepsuję tego, co hodowcy FB
w Minas Gerais od dziesiątków lat pieczołowicie wypracowują.
Korzystając z kontaktów, jakie nawiązałam z renomowanymi hodowlami, ucząc się i obserwując doświadczonych hodowców, pytając i próbując przenosić to na nasz grunt, chciałabym kontynuować ich pracę, a swoimi efektami hodowlanymi nie przynosić nikomu wstydu.
Jeśli choć po części mi się to uda, będę mogła z satysfakcją powiedzieć, że jestem
drobnym elementem CAFIB-