To, co robię trudno nazwać hodowlą w pełnym tego słowa znaczeniu.

Świadoma odpowiedzialności za to, co swoimi działaniami sprowadzę na świat, długo się zastanawiam nad wyborem suki oraz psa, którym mogłabym ją pokryć.

W tej chwili po stracie mojej ukochanej Juli, którą nierozważnie pokryłam psem nie do końca właściwym, następne krycie przeprowadzę dopiero wtedy, kiedy pojawi się u mnie suka spełniającą wszystkie stawiane przeze mnie wymagania.

Przede wszystkim jako że nastawiona jestem na hodowlę tylko i wyłącznie fili CAFIB, zamierzam sprowadzić z Brazylii kolejnego psa CAFIB z jednej z najsłynniejszych hodowli z Minas Gerais - SJL.

Nie nastawiam się na hodowlę masową, nie mam zamiaru wypuszczać wielu miotów a wręcz przeciwnie- chcę skoncentrować się na jakości hodowanych psów pod względem eksterieru, temperamentu i ojerizy.

Świadomie zdecydowałam się na psy o wyjątkowo ostrych charakterach i silnej ojerizie, jak również świadomie akceptuję ich inność w stosunku do pozostałych ras.

Nigdy nie oczekiwałam od fili łagodności i tolerancji do obcych i w związku z tym nie mam żadnych złudzeń, że psy przeze mnie hodowane zachowywać się będą inaczej , niż im to nakazuje przez wieki ukształtowana natura.

Dlaczego CAFIB?

Ponieważ organizacja powstała w celu ochrony czystości rasy i jej pierwotnego instynktu gwarantuje, że psy zaaprobowane do hodowli po przejściu dokładnego przeglądu hodowlanego i zdaniu testu na temperament, w pełni spełniać będą najwyższe wymogi standardu rasy.

Jak już wyżej napisałam, nie mając na celu częstego kojarzenia psów, przyszłym moim maleństwom będę się starała zapewnić odpowiednie domy i odpowiednich, odpowiedzialnych właścicieli.

Wolę raczej nie sprzedać psa, niż skazać go na nieodpowiednie warunki i ewentualny powrót do hodowli (zawsze, jeśli psu będzie działa się krzywda!!!), lub też, czego wolę nawet nie dopuszczać do świadomości- tułaczka od domu do domu czy pobyt w schronisku.

Nie oczekuję, żeby moje działania przynosiły mi jakiekolwiek profity materialne, przeciwnie- zdaję sobie sprawę, iż chcąc rozmnażać tylko najlepszej jakości psy, jest to bardzo kosztowna pasja wymagająca wielu wyrzeczeń i nakładów finansowych.

Moją największą radością będzie posiadanie pięknych, zadbanych i szczęśliwych fili oraz świadomość tego, że każde szczenię opuszczające mój dom trafi do równie zakochanych w rasie nowych właścicieli.

  

Sao Jose Da Lapa & Filanteria